Wpis Pomoc Ukrainie

Ważne zasady pomocy na facebooku

W mediach społecznościowych panuje totalny chaos informacyjny, do którego często sami się przyczyniamy. W natłoku informacji możemy przeoczyć ważne komunikaty, skierowane do ludności.

Pomagać trzeba mądrze – jedna osoba nie jest w stanie pomóc wszystkim potrzebującym. Lepiej przyłączyć się do pomocy koordynowanej.

Najważniejsze zasady

1. Nie udostępniaj próśb o wsparcie z całej Polski!

Posty zostają w sieci, ludzie oglądają je nawet przez kilka dni po wrzuceniu, niektórzy zaczynają od razu organizować pomoc, kontaktować się z innymi. To piękne i szlachetne – ale często okazuje się, że post dotyczył Rzeszowa, Hrubieszowa lub Przemyśla – tylko jego autor w emocjach tego nie napisał. Jeśli udostępniasz, to konkretne posty z twojego miasta, gminy, powiatu. Jeśli udostępniasz post z Polski, napisz proszę jakiego miasta dotyczy.

2. Rozsądnie udzielaj się na lokalnych lub ogólnopolskich grupach pomocowych na facebooku

Większość postów, apeli i próśb dotyczy sytuacji na granicy lub terenów przygranicznych. Wiele z nich opiera się na emocjach: trzeba już, teraz jechać ratować, dostarczać itd. Po spokojnej analizie i weryfikacji przez naszych koordynatorów okazuje się, że nikt nie czeka, żadnej pomocy i darów nie potrzeba, albo że uchodźca jest jeszcze w drodze lub po stronie ukraińskiej.

Dlatego nie należy udostępniać postów z grup lokalnie – chyba, że dotyczą konkretnej prośby, związanej z miejscem, w którym mieszkasz. Jeśli masz kontakty na granicy, organizuj pomoc w oparciu o lokalny wolontariat, samorząd, strażaków itp.

3. Pisz na facebooku KONKRETNY przekaz: kto, gdzie, kiedy, ile osób itd. czego poszukujesz, kogo szukasz. Nie pisz postów mało konkretnych, z których nic nie wynika!

To jest post konkretny:

To jest post niekonkretny:

4. Jeśli jesteś włodarzem miasta lub gminy lub radnym – dwie powyższe zasady dotyczą także Ciebie. Twój profil oglądają setki osób. Nie sprawiaj wrażenia, że zapanował na nim chaos. W samorządowych mediach społecznościowych udostępniaj TYLKO oficjalne informacje, przekazywane np. przez powiat / urząd wojewódzki / ministerstwa / rząd. Sam nie dasz rady zarządzać wszystkim 🙂 Udostępnij np. plakat z numerami telefonów do koordynatorów gminnych.

5. Nie pomagaj analitykom obcego wywiadu!

Jeżeli widzicie kolumnę sprzętu wojskowego lub konwoje humanitarne – nie publikujcie ich zdjęć czy filmów w sieciach społecznościowych, tiktokach, youtubach.

Apel do mieszkańców – nie udostępniajcie w internecie zdjęć, filmów i lokalizacji transportów wojskowych lub humanitarnych. Jeżeli widzisz taką kolumnę – POD ŻADNYM POZOREM nie publikuj jej zdjęć czy filmików w sieciach społecznościowych, na Tiktoku czy YouTube. Analityk obcego wywiadu może na tej podstawie rozpracować nie tylko trasę i miejsce docelowe konwoju, ale stwierdzić (np. po oznaczeniach taktycznych czy rodzaju sprzętu) jaki konkretnie komponent się przemieszcza – a to już ma wpływ na sytuację strategiczną. Zdjęcia konwojów humanitarnych – zwłaszcza w pobliżu granicy – mogą dostarczać informacji zagrażających bezpieczeństwu całego transportu już po stronie ukraińskiej.

6. Weryfikuj czytane i oglądane informacje

Atak Rosji na Ukrainę to nie tylko działania militarne, ale też dezinformacyjna ofensywa w sieci. ✅ZAWSZE SPRAWDZAJCIE ŹRÓDŁO INFORMACJI PRZED PODANIEM JEJ DALEJ✅
Media społecznościowe zalewane są sensacyjnymi materiałami ze Wschodu. Przy oglądaniu wielu, często dramatycznych filmików nietrudno o emocje, dlatego takie materiały są masowo udostępniane i rozpowszechniane. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydają się zbyt sensacyjne. Fake newsy, związane z atakiem na Ukrainę nie są przypadkowe. Większość z nich to aktywne działania rosyjskiej propagandy w związku z działaniami wojennymi. Nie przykładajcie ręki do tej brudnej kampanii. ‼️ WERYFIKUJCIE KAŻDĄ NAPOTKANĄ INFORMACJĘ ‼️ Jeśli nie wiesz jak to zrobić, albo wahasz się – po prostu nie udostępniaj.

JAK SAMODZIELNIE WERYFIKOWAĆ INFORMACJE?

Opracowania dr hab. Krzysztof Wasilewski, prof. Politechniki Koszalińskiej – politolog, medioznawca, kierownik Katedry Studiów Regionalnych i Europejskich na Wydziale Humanistycznym PK.


1. Pamiętajmy, że nie każda wiadomość, z którą się zgadzamy jest wiadomością prawdziwą. To naturalne, że sympatyzujemy z Ukraińcami i ich walką przeciwko rosyjskiemu agresorowi. Jednak nie zwalnia nas to z obowiązku sprawdzania wiarygodności źródła. Przekazujmy tylko te informacje, co do których prawdziwości jesteśmy pewni. Z informacji korzystajmy z rozumem.

2. Korzystajmy ze sprawdzonych źródeł. Są to przede wszystkim doświadczone polskie media informacyjne (np. TVN, TVP, Polsat, Polskie Radio), serwisy internetowe (np. Interia.pl, Onet.pl, Wp.pl) oraz zagraniczne agencje informacyjne i media (np. Reuters, AFP, Deutsche Welle, BBC World Service, CNN).

3. Z ostrożnością podchodźmy do informacji pozyskanych z nieznanych nam źródeł, np. prywatnych kont na Twitterze, Facebooku lub Instagramie. Jeśli wiadomość pochodzi z serwisu internetowego czy innego medium, którego wcześniej nie znaliśmy lub które cieszy się małym zainteresowaniem, sprawdźmy czy informacja została podana także przez sprawdzone źródła. Unikajmy amatorskich kanałów na YouTubie czy prywatnych profili na Facebooku lub Instagramie jako źródeł informacji.

4. Jeśli mamy podejrzenia, co do prawdziwości informacji zawartej w poście, nie wchodźmy z nim w żadne interakcje, takie jak “polubienia” czy udostępnienie dalej. Każda bowiem reakcja poszerza zasięg danego posta i sprawia, że jest on udostępniony kolejnym użytkownikom. Nie wspierajmy w ten sposób propagandystów!

5. Unikajmy komentowania kontrowersyjnych wpisów. Jeśli widzimy, że dany wpis zawiera nieprawdziwą informację lub też szerzy mowę nienawiści, zgłośmy to do administratora strony lub platformy społecznościowej. To właśnie administrator ma odpowiednie narzędzia do zablokowania danego wpisu. Każda nasza dyskusja z autorem posta prowadzi do zwiększenia jego zasięgu, a w konsekwencji do rozprzestrzenienia się dezinformacji.

6. Poszukujmy wartościowych opinii, to znaczy takich, które pochodzą od ekspertów. Ekspertem jest doświadczony dziennikarz – korespondent, przedstawiciel oficjalnych instytucji oraz naukowiec – politolog. Ci ostatni zajmują się sprawami międzynarodowymi zawodowo, mają dorobek i doświadczenie w analizowaniu tego typu sytuacji. Ufajmy naukowcom z uczelni wyższych, których dorobek możemy zweryfikować.

7. Unikajmy opinii wypowiadanych przez przypadkowe osoby lub udawanych ekspertów. Nie każdy, kto przekonująco wypowiada się na temat obecnej sytuacji jest prawdziwym ekspertem. Jeśli dana osoba nie reprezentuje sprawdzonych mediów, oficjalnej instytucji lub uczelni wyższej, to ostrożnie podejdźmy do wygłaszanych przez nią słów. Szczególnie uważajmy na samozwańczych “ekspertów” z mediów społecznościowych.

8. W sprawach lokalnych korzystajmy przede wszystkim z informacji udostępnianych przez sprawdzone instytucje, np. Urząd Gminy, Urząd Miasta, Starostwo Powiatowe, Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski, diecezjalna Caritas itp. Z instytucjami tymi współpracują organizacje samorządowe i pozostałe grupy działające na rzecz pomocy dla Ukrainy.

9. Korzystajmy z informacji dostarczonych przez sprawdzone media lokalne i regionalne (dziennikarze lokalni są najczęściej na miejscu wydarzeń, mogą szybko zweryfikować i potwierdzić fakty – przyp. red.).

10. Jeśli chcemy wesprzeć finansowo zbiórkę na rzecz pomocy dla Ukrainy, znajdźmy taką, którą propagują oficjalne instytucje bądź sprawdzone media. Niestety, zdarzają się próby wykorzystania obecnej sytuacji dla własnych korzyści. Jeśli nie jesteśmy pewni, co do uczciwości danej zbiórki, sprawdźmy kto jest jej organizatorem lub znajdźmy inną.

11. Unikajmy szerzenia paniki. Obecny czas jest czasem trudnym, kiedy wiele osób wyraża obawy o przyszłość swoją i swoich rodzin. Uważajmy, aby nasze działania w mediach społecznościowych nie przyczyniały się do zwiększenia strachu. Nie każdą informację trzeba udostępniać.

12. Nie szukajmy i nie udostępniajmy informacji zawierających drastyczne treści, jak np. zdjęcia zabitych.

13. Bądźmy wyczuleni na wpisy rozpoczynające się od zdania “Mam znajomego/ krewnego, który pracuje w wojsku/ policji, który mówi, że… ” Jest to popularna metoda szerzenia dezinformacji.

14. Przy pozyskiwaniu informacji i ich upowszechnianiu zawsze kierujmy się zdrowym rozsądkiem. Serce nie zawsze jest dobrym doradcą.

15. Wszyscy bierzemy udział w wojnie informacyjnej. Unikajmy wspierania niesprawdzonych informacji, które tworzą chaos i nienawiść. Wspierajmy Ukraińców przez rozsądne korzystanie z mediów społecznościowych. Takie wsparcie jest teraz bardzo potrzebne.

Powrót